1 2 3 5 6
Wydrukuj stronę Poleć znajomemu
x

Zapraszam do obejrzenia strony Zabytkowy cmentarz w Bielinach - Atrakcje turystyczne - Turystyka - Urząd Gminy Bieliny.

 

Pobierz PDF

Zabytkowy cmentarz w Bielinach

 

             Najstarsze nagrobki na cmentarzu w Bielinach pochodzą z początków jego istnienia – z czasów, kiedy proboszczem parafii był ksiądz kanonik Karol Żurkowski. Do Bielin przybył jako kapłan z piętnastoletnim stażem w 1789 roku w wieku 40 lat i był administratorem parafii aż do swojej śmierci. To właśnie on założył w Bielinach cmentarz w polu. Nie znamy dokładnej daty powstania nekropolii – pierwsza wzmianka o niej pochodzi z 13 listopada 1818 roku. Wizytujący parafię dziekan bodzentyński ksiądz Kudelski napisał: „Cmentarz nowy za wsią obsypany wałem i rowem obwiedziony, potrzebuje oparkanienia”. Z opisu dokonanego pięć lat później możemy się dowiedzieć, że obwód cmentarza wynosił 47 sążni (około 80 metrów). Można zatem sądzić, że miejsce pochówku zmarłych było niewielkie i zajmowało powierzchnię około 4 arów. Na środku znajdował się krzyż z figurą ukrzyżowanego Chrystusa.

Nastarszy nagrobek na cmentarzu w Bielinach - fot. przed renowacją.

Płyta z 1824 roku pochodzi z grobu rodzinnego dzierżawców dworu napękowskiego – Paszkowskich. Ignacy Paszkowski był dziedzicem Promnika i sędzią pokoju. Do Napękowa przybył z rodziną w 1820 roku, wcześniej był dzierżawcą kustodii kieleckiej. Wiemy o tym, ponieważ odbierał między innymi z folwarku w Porąbkach dziesięcinę przeznaczoną do kościoła katedralnego w Kielcach. Tytułowany był posesorem klucza napękowskiego, obejmującego swym zasięgiem cztery folwarki: Napęków, Belno, Bieliny i Skorzeszyce oraz osiem wsi (oprócz wcześniej wymienionych, także: Lechów, Mąchocice, Sieraków i Smyków). Z urzędu pełnił funkcję prezesa dozoru kościelnego parafii Bieliny oraz wójta gminy Napęków.

Ksiądz Jędrzej Poniewierski zapisał w metrykach parafialnych: „Roku tysiąc osiemset dwudziestego czwartego dnia piętnastego czerwca o godzinie szóstej rano (…) stawili się Wielmożny Ignacy Paszkowski liczący lat czterdzieści i pięć, Dzierżawca Dóbr Napęków, syn zmarłej Katarzyny i Franciszek Krakowski lat trzydzieści i dwa, Ekonom, także w Napękowie zamieszkały, i oświadczyli nam, iż dnia piętnastego czerwca roku bieżącego o godzinie drugiej z północy Wielmożna Katarzyna z Karczewskich Paszkowska, wdowa, mająca lat siedemdziesiąt siedm, w Napękowie pod numerem pierwszym umarła”. Piątego sierpnia, rok później, zmarł półtoraroczny syn Ignacego – Feliks Marceli Maciej (trojga imion) Paszkowski. Spoczął obok swojej babci na bielińskim cmentarzu. Ignacy Paszkowski ufundował im tablicę nagrobną z chęcińskiego wapienia z napisem: „DOM Tu spoczywa Katarzyna z Karczewskich Paszkowska urodzona dnia 18 listopada 1747 zmarła dnia 15 czerwca 1824 roku łaskawego przechodnia prosi o pobożne westchnienie Obok swey Babki pochowany wnuk Jey Marceli Paszkowski zmarły w roku 1825 w drugiem roku swoiego życia” oraz rodowym herbem Zadora – głową lwa, z którego paszczęki wydobywa się pięć ognistych płomieni. W bieżącym roku ta właśnie tablica została odrestaurowana jako pierwsza na bielińskim cmentarzu.

Żona Ignacego – Tekla z Mozalskich zmarła w Napękowie 29 stycznia 1833 roku w wieku 49 lat. Powtórzyła się historia - rok później obok niej pochowana została dwuletnia wnuczka Basia Sosnowska, córka Kazimierza i Salomei z Paszkowskich, dziedziców Zalesia z parafii Szumsko. Im także Paszkowski ufundował marmurową tablicę, znacznie mniejszych jednak rozmiarów, na której czas zatarł już ozdobny napis. Obie tablice najprawdopodobniej umieszczone były na ścianie rodzinnego grobowca. Konserwator odnawiający tablicę zwrócił mi uwagę, że gdyby płyty spoczywały bezpośrednio na mogiłach, już dawno mróz, śnieg i deszcz zniszczyłyby całkowicie kunsztowne napisy, a płyty mogłyby nawet całkiem się rozsypać. Poza tym widoczne jest, że boki kamiennych bloków nie zostały nawet obrobione, nie mogły zatem same leżeć na mogiłach zmarłych. Być może w centralnym miejscu cmentarza, naprzeciw głównej bramy, umieszczone zostały w latach czterdziestych XX wieku, kiedy to za czasów proboszcza księdza Jana Piskorza plantowano groby w celu wytyczenia alejek.

Po śmierci żony Ignacy Paszkowski wyjechał z Napękowa do rodzinnego Promnika. Widać był człowiekiem wielce dla ojcowizny zasłużonym – w centralnym miejscu nawy kościoła parafialnego w Strawczynie natknąłem się na poświęconą mu tablicę: „Ignacy Płomieńczyk Paszkowski Położywszy w Obywatelstwie długoletnie zasługi na sprawowanych koleino wyborowych Urzędach Radcy b. Województwa Krakowskiego następnie Sędziego Pokoiu wskutek których zaszczycony został Orderem Śtej Anny w dniu 3 Listopada 1852 r. a 73 roku życia swoiego z powszechnym żalem współ Obywateli i Familji rozstał się z tym światem w dobrach własnych Promnik”. W dolnej części tablicy (podobnie jak na płycie matki) znajduje się ziejąca czerwonymi ognikami lwia paszcza – herb Zadora (Płomieńczyk).

Pierwszym księdzem, który spoczął na bielińskim cmentarzu był jego założyciel. Ksiądz Karol Żurkowski zmarł w wieku 78 lat w dniu 4 lipca 1827 roku o godzinie pierwszej po północy. Oficjalnego zgłoszenia śmierci dokonali włościanin bieliński, a zarazem służący plebański Jacek Koziorowski i organista Jan Kanty Nowakowski. Pogrzebem zajął się pewnie wieloletni współpracownik proboszcza, pochodzący z Bielin, wikary Jędrzej Poniewierski. W pogrzebie uczestniczył pewnie (urodzony także w Bielinach) proboszcz kościoła w Goźlicach ksiądz Józef Michał Juszyński – syn siostrzenicy zmarłego plebana, późniejszy biskup sandomierski. W czasie prowadzonej przez urzędnika państwowego licytacji majątku księdza Żurkowskiego Juszyńscy odkupili wiele rodzinnych pamiątek.

W Archiwum Diecezjalnym w Sandomierzu znalazłem osobisty list biskupa napisany z kuracji w Busku 6 lipca 1876 roku do konsystorza diecezji sandomierskiej: „Zamówiłem u Kłosińskiego kamieniarza z Kunowa pomnik dla Kanonika Żurkowskiego Plebana w Bielinach mojego Dobrodzieja i miałem mu przesłać napis na nim znaleźć się mający – ale że nie znalazłem sposobności wypełnić tego – przesyłam takowy – aby, gdy się zjawi w Sandomierzu ktokolwiekbądź z członków konsystorza dostarczyć go mu raczył uprzejmie proszę. Wyrycie to ma być następujące:

D.O.M. Ś.P. Ks. Karolowi Żurkowskiemu Kan. Kat. Kieleckiemu i Sandomierskiemu lat 30 przeszło Proboszczowi Bielin – pomnik ten poświęca Wnuk Jego w imieniu familii i pupillów, jako Wujowi matki swojej – Biskup Sandomierski Ksiądz Józ. Mich. Juszyński”

waruję sobie tylko, aby w całej rozciągłości nie było więcej liter, jak tu są wyrażone”.

Pięćdziesiąt lat po śmierci księdza Żurkowskiego stanął na bielińskim cmentarzu pomnik wykonany przez kunowskiego mistrza kamieniarskiego. Na pierwszy rzut oka widać artystyczny kunszt twórcy. Pomnik jednak przez 130 lat nadszarpnął ząb czasu. Runął już wieńczący go krzyż, obelisk pochylił się, a środkowa część niebezpiecznie się przesunęła. Gdyby nie żelazny trzon wykonany przez kunowskiego kowala, zalany dla lepszej wytrzymałości roztopionym ołowiem, pewnie już dawno po nagrobku ufundowanym przez sandomierskiego biskupa nie byłoby już śladu. A tak możemy nawet jeszcze (chociaż z trudem) odczytać tekst tabliczki i zauważyć, że sandomierscy kurialiści wypełnili wolę fundatora co do joty.

Następcą kanonika Żurkowskiego został ksiądz Jędrzej Poniewierski. Urodził się w 1777 roku w Bielinach w rodzinie Mikołaja i Elżbiety z Maruszaków. Po ukończeniu szkoły i seminarium duchownego w Kielcach został wyświęcony w końcu 1805 roku. W następnym roku rozpoczął pracę duszpasterską w swojej rodzinnej parafii i pracował przez 21 lat jako wikariusz. Po śmierci przełożonego przystąpił do konkursu na stanowisko plebana i dzięki poparciu dziekana dekanatu opatowskiego, miejscowych dzierżawców: Ignacego Paszkowskiego z Napękowa, Bonawentury Sawickiego z Makoszyna, Teodora Bukowińskiego z Huty Nowej i Jana Jastrzębskiego z Porąbek oraz sołtysów wszystkich miejscowości z parafii: Józefa Cernka z Bielin, Mateusza Klimka z Napękowa, Tomasza Michalskiego z Belna, Józefa Kałuży z Porąbek, Jana Biskupa z Makoszyna, Łukasza Kluska z Nowej Huty i Stanisława Bąka ze Starej Huty, otrzymał nominację. Rozbudował kościół, nadał mu klasycystyczną fasadę, przywiózł ze Świętego Krzyża tablice pamiątkowe, które wmurował obok głównych drzwi wejściowych oraz krucyfiks, wiszący do dziś nad tęczą prezbiterium. Zmarł w wieku 67 lat w dniu 5 października 1844 roku o godzinie 10 rano. Śmierć plebana nastąpiła w czasie pobytu na kuracji sanatoryjnej w kąpielach we wsi Solec. Jego ciało zostało przewiezione do Bielin i pochowane na cmentarzu parafialnym pięć dni później. Nie ma śladu po grobie kapłana, który większość swego życia spędził w rodzinnych Bielinach. Jedyną pamiątką po nim na bielińskim cmentarzu pozostał krzyż z czerwonego piaskowca pochodzący z 1835 roku. Znajduje się na nim napis: „…”

O tym wszystkim opowiadają umieszczone tu przed wiekami cmentarne kamienie…

Andrzej Drogosz

UG Bieliny
  • Kącik Przedsiębiorcy
  • Linkk ARR
  • Lokalne Centra Obsługi Inwestora
  • Mania Działania
  • Polska atrakcyjna
Urząd Gminy Bieliny,
Partyzantów 17, 26-004 Bieliny, pow. kielecki, woj. świętokrzyskie
tel.: +48 413025094, +48 413025012, +48 413025027, +48 413025089, fax: +48 413026107, email: bieliny@bieliny.pl, http://www.bieliny.pl
NIP: 657-18-22-537
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8 Strona zgodna z WCAG AA
projekt i hosting: INTERmedi@  |  zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x